Kleszcz mały czy duży nic dobrego nie wróży

Wiosna tuż, tuż, przyroda budzi się do życia, a wraz z nią… kleszcze, które tak się rozpanoszyły w naszym środowisku przyrodniczym, że stały się dużym zagrożeniem nie tylko dla ludzi, ale także dla zwierząt. Właśnie o zagrożeniach ze strony tych małych pajęczaków opowiadał na ostatnim czwartkowym wykładzie 14 marca pan Marek Jarosz – Powiatowy Inspektor Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu
Zmiany klimatyczne – głównie ciepłe zimy – przyczyniają się do zwiększenia liczebności kleszczy. Jest to powodowane głównie przez ich większą przeżywalność zimą, ale też wydłużenie ich aktywności w sezonie, a co za tym idzie – większą szansę na znalezienie żywicieli i reprodukcję. Przede wszystkim można je spotkać w lasach, na łąkach, w parkach i na działkach rekreacyjnych. W tych miejscach występują najgroźniejsze z punktu widzenia zdrowia publicznego i najliczniejsze kleszcze pospolite. Kleszcze roznoszą wiele groźnych chorób, wśród których znajdują się m.in.: borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu, babeszjoza, dur powrotny i inne. Najczęściej występującą chorobą roznoszoną przez kleszcze jest jednak borelioza.   Niestety nie ma szczepionki przeciwko boreliozie, ale można się za to zaszczepić przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu.

Informacje otrzymane na wykładzie trochę słuchaczy wystraszyły, ale jednocześnie uczuliły na zagrożenia i na unikanie ugryzień przez kleszcza poprzez stosowanie się do kilku zasad.