Dnia 24 lutego 2015 roku mieliśmy możliwość uczestniczenia w wykładach organizowanych przez naszego Patrona Naukowego Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Elblągu.
Komendant Miejski Policji w Elblągu insp. Marek Osik w interesujący sposób, ilustrowany przykładami z życia wziętymi, przedstawił przestępstwa, których ofiarami, bardzo często, są osoby starsze. Bardzo modne w przestępczym światku metody „na wnuczka”, „na policjanta”, wizyty domokrążców oferujących towary lub usługi po bardzo atrakcyjnych cenach i podobne, okazują się skuteczne do wyłudzania pieniędzy od ludzi w wieku emerytalnym, którzy bywają nadmiernie ufni i nieostrożni.
Dr Mariusz Darabasz omówił sposoby fałszowania kart płatniczych. Do fałszowania tychże przestępcy wykorzystują często dane osobowe, które pozyskują ze skradzionych lub znalezionych dokumentów. Należy z wielką ostrożnością odnosić się do udostępnienia danych do, nie do końca uzasadnionych celów, chronić przed utratą dokumenty osobiste i karty płatnicze, nie udostępniać loginów i haseł, zachowywać szczególną czujność przy zawieraniu transakcji elektronicznych i postępować zgodnie z zaleceniami banków.
Wykłady były bardzo interesujące. Odnosiły się do często występujących zagrożeń, których padamy ofiarami i wskazywały na metody ich unikania.
Niestety, w auli PWSZ zasiadło tylko kilkanaście osób.
Nasz uniwersytet był reprezentowany siłą jednego słuchacza, który zmagał się z wrażeniem, że znalazł się tam za karę.
I co wy na to drogie koleżanki i koledzy trzeciego wieku? Jak wytłumaczyć brak frekwencji na tak interesującym wykładzie? Wykłady odbyły się we wtorek. W tym dniu mamy dużo zajęć w sekcjach zainteresowań, ale czy to jest wytłumaczenie? Jest nas przecież ok. 170, we wtorki w zajęciach uczestniczy ok. 30 osób, a gdzie reszta? Czy z przeszło stuosobowej grupy członków nie można znaleźć chociaż 10-ciu na bezpłatny wyjazd na wykład?
Zresztą u nas jest podobnie. W czwartkowych wykładach uczestniczy zwykle 15 do 30 osób. Trudno znaleźć chętnych słuchaczy do wypełnienia jednego autokaru na wycieczkę, dlatego zapraszamy ludzi spoza uniwersytetu. W zajęciach w sekcjach tematycznych uczestniczy od kilku do kilkunastu osób, najwięcej w Perełkach. A gdzie reszta? – ponawiam pytanie. Czyżby oferta uniwersytetu była mało atrakcyjna? Jeśli tak, to dlaczego pytania o zainteresowania i sugestie słuchaczy, pozostają bez odpowiedzi, co powoduje, że przygotowanie programu pozostaje na barkach zarządu. Zarząd pozostawiony sam sobie, robi co może, aby zorganizować ciekawe wykłady, atrakcyjne wycieczki po jak najniższych kosztach i inne zajęcia.
Zarząd pracuje społecznie, kosztem własnego czasu wolnego, a my nie jesteśmy w stanie tego uszanować. Czego, więc, chcemy.
Zobacz zdjęcia: >>>
JM